Probiotyki – to słowo odmieniane dziś przez wszystkie przypadki. Apteczne i sklepowe półki uginają się od całej gamy preparatów określanych mianem probiotyków. Tymczasem aż 95% z nich nie ma potwierdzonego działania klinicznego — badania nie wykazały, by zawarte w nich szczepy bakterii wspierały leczenie chorób. Często też łączy się przypadkowe szczepy w jednej kapsułce, sugerując, że im więcej, tym lepiej. Czy rzeczywiście liczba bakterii ma znaczenie? I co probiotykoterapia może realnie dać naszym jelitom?