Nadużywanie antybiotyków – skutki zdrowotne i zagrożenia 0
Nadużywanie antybiotyków – skutki zdrowotne i zagrożenia

Antybiotyki to fundament współczesnej medycyny – ratują życie, hamują rozwój groźnych infekcji i umożliwiają wykonywanie wielu procedur medycznych. Jednak jest i druga strona medalu. Powszechnie mówi się o skutkach ubocznych antybiotykoterapii. Rzadziej zwraca się uwagę na fakt, że antybiotyki wpływają na nas również wtedy, gdy… ich nie przyjmujemy. Wszystko za sprawą ich obecności w środowisku, żywności i wodzie.

Wojna między człowiekiem a bakteriami

Przede wszystkim zdajmy sobie sprawę z tego, że antybiotykoterapia ma zawsze jakieś skutki uboczne, choć nie wszystkie musimy mocno odczuć. Powinniśmy stosować antybiotyki tylko wtedy, gdy jest to konieczne. A niestety tak się nie dzieje. Najczęściej nadużywamy antybiotyków w czasie infekcji górnych dróg oddechowych. Z jednej strony czasem lekarz wypisuje receptę na antybiotyk niejako na wyrost, „na wszelki wypadek”. Z drugiej strony powszechne jest wśród pacjentów odczucie, że nie zostali poważnie potraktowani, gdy lekarz antybiotyku nie zalecił, a przecież ich objawy są bardzo silne i dokuczliwe. Warto zdać sobie sprawę, że większość sezonowych infekcji jest wywołana przez wirusy, a nie bakterie – antybiotyk nie jest wtedy konieczny, a stosowanie go po prostu nie ma sensu i narażamy się na skutki uboczne terapii.

Antybiotyk ma za zadanie zahamować wzrost danej bakterii lub wręcz ją zabić. Przed wynalezieniem antybiotyków ludzie często umierali na, z dzisiejszej perspektywy, błahe infekcje. Jednak bakterie to też żywe organizmy, które chcą przetrwać. W związku z tym ich małe komórki pracują wciąż usilnie nad wytworzeniem mechanizmów oporności na leki. Zaraz po tym, jak wprowadzono na rynek kolejny z rzędu antybiotyk, powstawały szczepy na niego oporne. Okazuje się także, że bakterie uczą się od siebie, jak obejść mechanizm działania leku, przekazując sobie między różnymi gatunkami stosowne informacje genetyczne.

„Wyścig zbrojeń” trwa i niestety nie wygrywamy. Być może zrobienie kroku w tył jest najwłaściwszym rozwiązaniem.

Działanie niepożądane antybiotyków

Przyjrzyjmy się na początek temu, co dzieje się w naszym organizmie, gdy przyjmujemy antybiotyk. Niektóre skutki uboczne tego typu leków, czyli zaburzenia w naszym naturalnym mikrobiomie, są pewne, bo wynikają z samego działania przeciwbakteryjnego. Inne mogą, ale nie muszą, się pojawić i są związane z osobistą wrażliwością chorego (alergie) lub z metabolizmem konkretnego antybiotyku w organizmie.

Zaburzenia mikrobioty jelitowej

W naszych jelitach (także na naszej skórze, o czym warto pamiętać) żyje duża ilość mikroorganizmów, z którymi w optymalnych warunkach organizm bardzo dobrze współpracuje. Są tam i szczepy nam przyjazne, i obojętne, ale znajdziemy tam też szczepy potencjalnie szkodliwe. W stanie dynamicznej równowagi drobnoustroje wzajemnie wpływają na swój wzrost i metabolizm. Sprawia to, że nie dochodzi do przerostu mikroorganizmów szkodliwych.

Antybiotyki nie działają wybiórczo – podanie leku może zlikwidować zarówno ten patogen, który wywołał infekcję, jak i szereg innych, w tym tych dobroczynnych bakterii jelitowych. Im szersze spektrum bakteriobójcze leku, tym ten efekt jest bardziej widoczny. Jednym z najpoważniejszych stanów wywołanych antybiotykoterapią jest rzekomobłoniaste zapalenie jelit spowodowane rozrostem bakterii Clostridioides difficile. To następstwo antybiotykoterapii wynika z faktu, że bakterie, które były naturalnymi wrogami Clostridioides difficile, zabiliśmy podaniem leku. Infekcja Clostridioides difficile wymaga znów podania antybiotyków, tyle że teraz już bardzo silnych i obarczonych większymi skutkami ubocznymi, a i tak ta wojna jest ciężka i długotrwała.

Co zatem możemy zrobić, aby uniknąć zbyt mocnej dysbiozy w jelitach? Po pierwsze pamiętajmy, że po każdej kuracji antybiotykowej przywracanie mikrobiomu do równowagi może trwać od kilku tygodni do wielu miesięcy. Zależy to od kondycji wyjściowej całego naszego organizmu, stanu jelit, chorób towarzyszących, branych na co dzień leków. Dlatego każda decyzja o antybiotykoterapii powinna być przemyślana.

Po drugie, jeśli już konieczny jest antybiotyk, to natychmiast wdróżmy działania, które mogą pomóc w ochronie naszej mikrobioty.

Badania naukowe mówią o tym, że można podać probiotyk, jednak zastrzegają, że nie zawsze to pomoże. Jest w tym prawda – żadna interwencja nie ma 100-procentowej skuteczności, jej efekty bowiem zależą od zbyt wielu czynników. Ale spróbować zawsze warto. Ważne jest, aby wybrany przez nas szczep probiotyczny był sprawdzony w badaniach klinicznych na ludziach. Pisałam o tym w artykule: Jak wybrać skuteczny probiotyk? Fakty, mity i najczęstsze błędy. 

Wartościowym dodatkiem do antybiotykoterapii mogą być także mieszanki ziołowe, które można połączyć z probiotykoterapią. Współdziałanie ziół zawartych w mieszance CEMMUNIX Herbal sprzyja bowiem regeneracji jelit po lekach przeciwbakteryjnych, gdyż zioła te:

  • działają przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie,
  • wzmacniają barierę jelitową,
  • stymulują prawidłowe wydzielanie soków trawiennych,
  • regulują perystaltykę jelit,
  • wspierają regenerację tkanek układu pokarmowego,
  • sprzyjają przywróceniu równowagi wśród drobnoustrojów jelitowych.

Po antybiotykoterapii możemy również zastosować przez jakiś czas maślan sodu. Jest to substancja odżywiająca komórki ścian układu pokarmowego, pozwalając im na szybszą regenerację i przywrócenie prawidłowego metabolizmu.

Inne reakcje niepożądane po antybiotykach

Każdy lek może wywołać skutki uboczne, gdyż nasz organizm reaguje na niego jak na substancję obcą, której musi się pozbyć. Do rzadszych, ale występujących po podaniu antybiotyków reakcji niepożądanych należą:

  1. Zaburzenia żołądkowo-jelitowe – nie zawsze związane są z dysbiozą, tylko po prostu z reakcją na lek jako substancję chemiczną. Objawiają się one nudnościami, wymiotami czy biegunkami.
  2. Reakcje immunologiczne i alergiczne – może pojawić się wysypka, duszność, obrzęk, nadwrażliwość na światło UV. Najpoważniejszą reakcją tego typu jest wstrząs anafilaktyczny.
  3. Toksyczność narządowa – niektóre grupy antybiotyków mogą uszkadzać określone narządy, np. nerki (aminoglikozydy, wankomycyna), wątrobę (makrolidy, tetracykliny), chrząstki i stawy (fluorochinolony) i układ nerwowy (fluorochinolony).

Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć, czy te efekty uboczne wystąpią u danej osoby. Są one bowiem zależne między innymi od osobniczej wrażliwości, dawki antybiotyku, czasu terapii oraz czynników genetycznych. Decyzję o tym, czy przerwać kurację, musi podjąć lekarz, uwzględniając bilans korzyści i strat. Także w celu wdrożenia działań naprawczych trzeba kierować się zaleceniami lekarza.

Co robić po zakończonej antybiotykoterapii, aby odbudować siły

Oprócz opisanych wyżej podpowiedzi zregenerowania jelit i ich mikrobiomu po antybiotykoterapii warto też zadbać całościowo o swoje zdrowie. Co zatem robić? Wystarczy pamiętać o trzech filarach rekonwalescencji:

  • odpoczynek – musimy dać ciału czas na regenerację,
  • zdrowa odżywcza dieta – pamiętajmy, że obciążona uprzednio lekami wątroba podziękuje nam za unikanie potraw ciężkostrawnych oraz przetworzonego jedzenia, którego składniki dodatkowe zmuszają ją do wytężonej pracy,
  • odpowiednie nawodnienie – wspomagamy w ten sposób nerki do usuwania resztek leku z organizmu.

Antybiotyki jako zanieczyszczenia środowiskowe

Niestety, jeśli chcesz uniknąć negatywnych konsekwencji antybiotykoterapii, nie wystarczy nie przyjmować antybiotyków bez ważnego wskazania. Leki tego typu są bowiem obecne w środowisku, co jest często wynikiem nieprzemyślanych działań człowieka.

Do środowiska antybiotyki trafiają w różny sposób. Ich głównymi źródłami są:

  • ścieki z przemysłu farmaceutycznego,
  • szpitale i przychodnie (mocz, kał pacjentów),
  • rolnictwo i akwakultura,
  • niewłaściwa utylizacja leków w gospodarstwach domowych.

To oznacza, że możemy mieć kontakt z antybiotykami, nawet nie zażywając ich bezpośrednio. Znajdują się one bowiem w:

  • wodzie pitnej – wykrywa się śladowe ilości wielu leków,
  • żywności – szczególnie w produktach odzwierzęcych, jeśli zwierzęta były leczone antybiotykami, choć akumulują się także w roślinach jadalnych,
  • powietrzu i glebie – na obszarach intensywnej hodowli lub przy zakładach farmaceutycznych.

To zanieczyszczenie środowiska potęguje problem powstawania szczepów lekoopornych. Światowe gremia alarmują, że w niedługim czasie możemy dojść do ery postantybiotykowej – nie będzie już leku, który miałby jakąkolwiek skuteczność przeciw patogenom!

Już wdraża się potrzebne zmiany w weterynarii, związane z ograniczeniem stosowania antybiotyków. Ale i my powinniśmy przyjrzeć się swoim zwyczajom. Pamiętaj, że nie należy przerywać kuracji antybiotykowej, gdy tylko ustąpią objawy, a reszty leku zostawić w domu „na wszelki wypadek”. Bardzo często ludzie samodzielnie ordynują sobie taki zachomikowany antybiotyk, gdy dopadnie ich przeziębienie. Albo – co gorsze – przekazują ten lek członkom rodziny lub znajomym, którzy nie mają wskazań do jego stosowania. Ponadto pilnuj tego, żeby nie wyrzucać leków do śmieci czy kanalizacji! Będą bowiem krążyć w środowisku. Lepiej więc, by zostały poddane profesjonalnej utylizacji.

Konsekwencje zdrowotne niskodawkowej ekspozycji

Mimo braku efektów toksycznych, charakterystycznych dla dawek terapeutycznych, długotrwała ekspozycja na niskie dawki może wpływać na zdrowie w sposób subtelny, ale kumulatywnie:

  • modulacja mikrobioty jelitowej, w tym obniżenie różnorodności mikrobiomu,
  • stymulacja reakcji nadwrażliwości i alergizacji,
  • zmiany metaboliczne obserwowane w modelach zwierzęcych (np. zaburzenia masy ciała, metabolizmu lipidów),
  • potencjalny wpływ na rozwój hormonalny.

Badania epidemiologiczne wciąż trwają, ale kierunek dowodów wskazuje, że środowiskowa farmakologia staje się realnym czynnikiem ryzyka zdrowotnego.

Zagrożenie dla medycyny

Skutkiem narażenia nas wszystkich na bakterie oporne na leki, rozwijające się wskutek nadmiernej antybiotykoterapii i zanieczyszczenia środowiska jest:

  • wzrost liczby infekcji trudnych w leczeniu,
  • konieczność stosowania leków rezerwowych,
  • zwiększona śmiertelność w wyniku zakażeń szpitalnych,
  • ogromne obciążenie ekonomiczne systemów ochrony zdrowia.

Warto o tym wiedzieć i pamiętać, że nie tylko zażywany przez nas antybiotyk, ale i niewłaściwie wyrzucony do śmieci bądź kanalizacji będzie obciążeniem dla naszego zdrowia.

Podsumowanie

Antybiotyki odgrywają ważną rolę w leczeniu groźnych infekcji, ale mają także liczne działania niepożądane. Dlatego ważne jest racjonalne korzystanie z tych leków, zapobieganie ich skutkom ubocznym i zadbanie, by w jak najmniejszym stopniu zanieczyszczały środowisko.

Komentarze do wpisu (0)

Kategorie
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium