Wielu osobom pasożyty kojarzą się z egzotycznymi krajami, brakiem higieny albo… miejskimi legendami. A jak jest naprawdę? Statystyki nie pozostawiają złudzeń – mimo udogodnień cywilizacyjnych związanych z higieną zakażenia pasożytnicze w Polsce są znacznie częstsze, niż sądzimy. Co więcej, objawy często są nietypowe – przez co przez długi czas możemy nie wiedzieć, że problem w ogóle istnieje.
W tym artykule wyjaśniamy, jakie pasożyty najczęściej atakują, jak się objawiają, czy trzeba się ich bać i wreszcie – jak skutecznie się ich pozbyć.
Czy pasożyty to w Polsce realny problem?
Badania prowadzone w Polsce pokazały, że nawet co czwarte dziecko może być nosicielem pasożytów. W domach dziecka i żłobkach ten odsetek bywa jeszcze wyższy. NFZ każdego roku notuje tysiące przypadków glistnicy, owsicy czy lambliozy – a pamiętajmy, że są to tylko przypadki potwierdzone badaniami i zgłoszone do systemu.
Zakażenia są częstsze niż się wydaje, ponieważ wiele osób nie wykonuje badań albo myli objawy pasożytów z innymi dolegliwościami: alergią, zespołem jelita drażliwego, zaburzeniami odporności czy nawet depresją.
Najczęściej spotykane w naszym kraju pasożyty
Owsiki
To najczęściej diagnozowany pasożyt u dzieci. Zakażenie rozprzestrzenia się błyskawicznie na innych domowników lub wśród dzieci uczęszczających do tego samego żłobka lub przedszkola. Jaja owsików mogą przetrwać na pościeli, klamkach i zabawkach przez wiele dni. Typowe objawy to świąd odbytu, problemy ze snem, nerwowość. Leczenie obejmuje leki doustne (np. pyrantel) oraz zabiegi higieniczne – dokładne pranie i sprzątanie w domu. Inaczej infekcja może powracać.
Glista ludzka
To robak, który może osiągać nawet 30 centymetrów długości. Na początkowym etapie cyklu życiowego glisty jej larwy migrują do dróg oddechowych i mogą powodować kaszel oraz duszności. Dopiero po odkrztuszeniu i ponownym połknięciu dojrzałe larwy wracają do jelit, gdzie dojrzewają do postaci dorosłej. Do objawów glistnicy należą m.in. bóle brzucha, nudności, spadek odporności, reakcje alergiczne. Leczenie wymaga silnych leków przeciwpasożytniczych i zwykle powtórzenia terapii po kilku tygodniach.
Bywa, że zakażenie pojedynczą glistą przebiega niezauważalnie. Pasożyt ten żyje w nas najwyżej dwa lata, a następnie umiera. Możemy więc wyzdrowieć, nie wiedząc, że chorowaliśmy.
Lamblie (Giardia lamblia)
To pierwotniaki, którymi najłatwiej się zarazić poprzez picie zanieczyszczonej wody, np. z kranu, studni lub jeziora. Infekcja może być także wynikiem spożycia nieumytych warzyw. Lamblie mogą wywołać biegunki, wzdęcia, niedożywienie, problemy skórne i przewlekłe zmęczenie. Pasożyt ten niszczy kosmki jelitowe i rozluźnia połączenia ścisłe między komórkami jelita, uszkadzając barierę jelitową. Problem wynikający z infekcji polega na tym, że objawy mogą trwać długo, nawet po leczeniu, gdy lamblii już nie ma. Objawy pozostałe po przejściu lambliozy często przypominają zespół jelita drażliwego.
Jako że ludzie mogą się między sobą zarażać, to leczeniu poddajemy całą rodzinę i inne osoby z bliskiego otoczenia chorego.
Tasiemce
Najbardziej znany z gromady tasiemców jest tasiemiec nieuzbrojony, którym można się zarazić, jedząc surowe lub niedogotowane mięso wołowe. Często nie daje objawów, ale może powodować bóle brzucha, utratę masy ciała, niedobory witamin. Leczenie to zazwyczaj jednorazowa dawka silnego leku, ale w niektórych przypadkach (np. gdy larwy trafią do innych tkanek) konieczna jest interwencja chirurgiczna.
Inne częściej spotykane tasiemce to np.
- tasiemiec uzbrojony – jego jaja znajdziemy m.in. w mięsie wieprzowym,
- bruzdogłowiec szeroki – zarażamy się nim, spożywając surowe ryby,
- tasiemiec bąblowcowy – zarażenie jajami jest możliwe przez przeniesienie do ust jaja z sierści psa zabrudzonej kałem lub zjedzenie nieumytych warzyw i owoców.
W przypadku tasiemców obecność dojrzałego osobnika w jelicie nie jest aż tak niebezpieczna jak migracja jego larw do tkanek organizmu (wągrzyca, alweokokoza).
Jak się zarażamy pasożytami?
Zakażenie pasożytami może się zdarzyć każdemu, i wcale nie trzeba wyjeżdżać do krajów tropikalnych. Najczęstsze źródła to:
- brudne ręce oraz niedostatecznie umyte owoce i warzywa,
- kontakt z osobą zakażoną (szczególnie widoczne jest to u dzieci w szkołach, przedszkolach czy domach dziecka),
- picie nieprzegotowanej wody z niepewnych źródeł,
- kontakt ze zwierzętami (również domowymi),
- niedogotowane lub surowe mięso i ryby.
Pasożyty są sprytne – ich jaja są mikroskopijne i niewyczuwalne. Dlatego wiele zakażeń przebiega bezobjawowo, ale może prowadzić do przewlekłych problemów zdrowotnych.
Niektóre pasożyty łatwo przenoszą się z człowieka na człowieka i wtedy leczeniem należy objąć całą rodzinę. Jednak pamiętajmy, że istnieje pokaźna grupa pasożytów, którymi nie zarażamy się między sobą. Przyjmowanie leków przeciwpasożytniczych profilaktycznie nie ma więc zupełnie sensu. Warto dokładnie poznać drobnoustrój, z którym mamy do czynienia i dobrać do niego właściwe metody postępowania!
Jak wykryć pasożyty?
Niestety wykrycie zakażenia pasożytami nie jest takie proste. Badania kału mają ograniczoną czułość – dlatego zaleca się je powtarzać 2–3 razy, najlepiej co kilka dni. Ponadto nie wszystkie pasożyty bytują w jelitach i nie zawsze można je wykryć w kale. Wykorzystywane są więc także inne metody diagnostyczne, takie jak:
- badanie treści dwunastniczej,
- badanie swoistych przeciwciał w surowicy krwi w klasie IgM, IgA, IgG, IgE,
- badanie na obecność antygenów pasożytów w kale lub krwi,
- diagnostyka molekularna (PCR),
- diagnostyka obrazowa – tomografia komputerowa, USG jamy brzusznej, endoskopia kapsułkowa oraz diagnostyczna laparoskopia.
Jeśli podejrzewasz zakażenie, nie próbuj leczyć się „na oko”, tylko skonsultuj się z lekarzem. Na podstawie wywiadu lekarskiego skieruje Cię on na odpowiedni dla podejrzewanego pasożyta rodzaj badań, by potwierdzić lub wykluczyć zakażenie.
Jak wygląda leczenie?
Leczenie farmakologiczne dobiera się do rodzaju pasożyta i fazy jego cyklu rozwojowego. W grę wchodzą m.in.:
- pyrantel – skuteczny przy owsikach, glistach,
- albendazol, mebendazol – szerokie spektrum działania,
- metronidazol – typowy lek przeciw pierwotniakom (np. lamblie),
- prazykwantel – stosowany przeciw tasiemcom.
Leki, które nie są zarejestrowane w naszym kraju, można w awaryjnych sytuacjach sprowadzić na indywidualne zlecenie lekarskie dla konkretnego pacjenta.
W przypadku wielu pasożytów leczenie trzeba powtórzyć po 10–14 dniach, aby zlikwidować nowo wyklute osobniki. Czasem potrzebne jest leczenie całej rodziny – zwłaszcza przy owsikach.
Pamiętajmy, że do skutecznego leczenia niezbędna jest informacja, z jakim pasożytem w ogóle walczymy!
Czy naturalne metody działają?
Zioła, takie jak czosnek, piołun, pestki dyni, goździki mają działanie wspomagające, ale nie zastąpią leczenia farmakologicznego. Mogą być używane profilaktycznie lub jako wsparcie regeneracji jelit po kuracji. Warto jednak skonsultować ich stosowanie z lekarzem lub fitoterapeutą.
Leczenie po infekcji powinno skupiać się na przywróceniu fizjologicznej pracy jelit i odżywieniu chorego. Ponieważ pasożyty niszczą tkanki układu pokarmowego, zastosowanie po kuracji przeciwpasożytniczej gojącej mieszanki ziołowej, takiej jak CEMMUNIX Herbal, pomoże przywrócić prawidłowe funkcje trawienne i efektywne działanie bariery jelitowej. Zioła przywrócą także równowagę mikrobiomu jelitowego.
Podsumowanie
Pasożyty nie są rzadkością i infekcja może dotyczyć każdego z nas. Objawy bywają nietypowe – od bólów brzucha, przez wysypki, po problemy psychiczne. Skuteczne leczenie wymaga dobrej diagnozy i dobrania właściwych leków. Kluczem do uniknięcia zakażenia jest odpowiednia higiena. Po wyleczeniu infekcji warto także zastosować ziołowe wspomaganie regeneracji układu pokarmowego.